shadow_left
Logo
Shadow_R

Dla przedsiębiorcy

Firma
Giełda
Finanse
Kursy walut NBP

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Nasi sponsorzy

Cytaty

Miłość jest córką wiedzy. Im głębsze poznanie, tym gorętsze ukochanie.

Galeria dnia...

a (2).JPG

Imieniny

21 Maja 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Donat, Donata, Jan,
Kryspin, Przecława,
Pudens, Tymoteusz,
Walenty, Wiktor,
Wiktoriusz
Do końca roku zostało 225 dni.

Zamów biuletyn







Wieści RSS

Aktualno?ci z naszej witryny:
 
   
Biznesmeni z indeksami PDF Drukuj Email
Wpisał: Jolanta Balicka   
14.07.2008.
Co drugi polski student zamierza założyć swój biznes w ciągu najbliższych pięciu lat. I zapewne każdy chciałby pójść drogą Macieja Popowicza, który po sukcesie portalu nasza klasa stał się najbogatszym polskim studentem. Nietypowi

Maciej Gnyszka i Maciej Jaszczuk z Politechniki Warszawskiej w zeszłym roku uruchomili Pogotowie Naukowe, które - jako jedyna w Polsce firma - legalnie udziela korepetycji. Adam Staśkiewicz z Wyższej Szkoły Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie założył firmę zajmującą się organizowaniem imprez firmowych i akcji reklamowych. Marcin Piekut od ponad roku na warszawskiej Woli prowadzi swój salon fryzjerski dla psów. Daniel Czapski i Tomasz Stachowicz z SGH otworzyli tor do minigolfa przy jednym ze stołecznych centrów handlowych, zaś Filip Doroszewski z UW od dwóch lat prowadzi "Szkołę Rytmu Bębnobicie". Organizuje imprezy integracyjne dla dużych korporacji, w trakcie których uczestnicy mogą grać na bębnach afrykańskich.

Najbogatsi

Ale o największym sukcesie może mówić zapewne Maciej Popowicz student informatyki z Wrocławia, który współtworzył portal Nasza Klasa, gdzie każdy może odnaleźć kolegów ze szkolnej ławy. Portal w 70% przejął estoński fundusz inwestycyjny. Transakcja ta przyniosła właścicielom witryny około 200 milionów złotych czyniąc ich najbogatszymi studentami w Polsce.

I chociaż finansowy wynik twórców portalu jest na razie trudny do pobicia, to inne studenckie biznesy również mogą pochwalić się pokaźnymi przychodami: Firma Smycze24.pl zajmująca się sprzedażą smyczy reklamowych w zeszłym roku zanotowała ponad 700 tysięcy przychodu, serwis internetowy Photoblog.pl, gdzie każdy może umieścić swoje zdjęcia - pół miliona, a internetowy sklep High-Class.pl, sprzedający produkty luksusowe osiągnął ponad 300 tysięcy złotych.

Najlepsi

O własnej firmie myśli coraz więcej studentów. Według badań Eurobarometru prawie co drugi polski student chciałby założyć swój biznes w ciągu najbliższych pięciu lat, zaś według badania przeprowadzonego wśród studentów trójmiejskich uczelni aż 76,6 % ankietowanych uważa, że własna firma jest najatrakcyjniejszą formą kariery. Takie podejście do kariery zawodowej to najlepszy wynik w całej Europie. W krajach Unii Europejskiej tylko niespełna co trzeci student wykazuje chęć posiadania własnej firmy.

Pomysł jak takim studentom pomóc znalazł Dariusz Żuk. Przed czterema laty wraz z dwoma kolegami ze studiów założył w Warszawie Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, które pomagają wdrażać pomysły studentów na własną działalność gospodarczą.

-Inkubatory pomagają przygotować profesjonalny biznesplan, udostępniają studentom biura oraz całe zaplecze techniczne, przejmują całą księgowość związaną z prowadzeniem firmy, wystawiają faktury, obsługują korespondencję z urzędami, odprowadzają składkę ZUS, a nawet pomagają zdobyć pierwsze zlecenia - wylicza Żuk.

Niespotykani

- Dziś w naszych strukturach działa 570 firm. Ale przez cały czas funkcjonowania Inkubatorów powstało ich ponad 2 tysiące - mówi Justyna Gaj, rzeczniczka Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. W tej chwili funkcjonuje ponad 30 lokalnych oddziałów AIP zlokalizowanych przy największych uczelniach kraju. Są ewenementem na skalę światową. W zeszłym roku przedsiębiorczy studenci działający w Inkubatorach zarobili ponad 8 milionów złotych.

Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości do niedawna oferowały głównie pomoc w postaci bezpłatnego biura, księgowości czy usług fiskalnych. Dzięki współpracy z multimiliarderem Tadem Witkowiczem po raz pierwszy mogą oferować wsparcie finansowe.

Prof. Alojzy Nowak, dziekan Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego zauważa, że trend w zakładaniu własnych firm przez studentów jest obecny od kilku lat. - Młodzi chcą pracować na własny rachunek i nie boją się ryzykować, aby cel ten osiągnąć - mówi.

Sami studenci podają inne powody wchodzenia w biznes.
- Prawie połowa ceni sobie samodzielność i niezależność, którą daje własna inicjatywa gospodarcza, co piąty chce sprawdzić swoje możliwości, zaś 18% badanych liczy na samorealizację. - tłumaczy Justyna Gaj rzeczniczka AIP Group.

Co ciekawe, młodzi przedsiębiorcy nie ograniczają się do zarabiania pieniędzy. Chcą mieć realny wpływ na rzeczywistość gospodarczą.

- W 2003 roku założyciele Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości złożyli w Sejmie pierwsze trzy studenckie projekty ustaw. Wśród nich znalazła się propozycja obniżenia składek na ZUS dla startujących firm - zamiast 800 złotych przez dwa pierwsze lata przedsiębiorca miał płacić tylko 200 złotych. I chociaż ZUS obawiał się, że będzie to furtka dla nieuczciwych biznesmenów, którzy po dwóch latach będą zamykać firmy, efekt okazał się odwrotny. Od momentu wejścia ulgi w życie (w sierpniu 2005 roku) skorzystało z niej ponad 400 tysięcy osób.

Obecnie Sejm zajmuje się rozpatrywaniem nowelizacji ustawy kodeksu spółek handlowych, według której proponuje się obniżenie wymogów finansowych rejestracji takich spółek z 50 tysięcy do 5 tysięcy złotych. Jednymi z pomysłodawców tych zmian są młodzi biznesmeni z Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, którzy chcą ułatwić zakładanie firm w Polsce.

?ródło: tvp.info
Zmieniony ( 14.07.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »